Są już pierwsze ustalenia w sprawie wypadku platformy podnośniczej na terenie prywatnych zakładów handlujących wózkami widłowymi w Krakowie. W wypadku zginęło dwóch pracowników firmy oraz 31-letni przedstawiciel Urzędu Dozoru Technicznego.
- Wstępne wyniki śledztwa pokazują, że był to nieszczęśliwy wypadek - mówi Piotr Kosmaty, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej. Podczas rutynowego badania sprawności maszyny trzej mężczyźni weszli na podest podnośnika. Gdy znajdowali się na wysokości ponad dziesięciu metrów, maszyna zachwiała się, runęła na pobliskie pole i przewróciła na bok. - Powołaliśmy biegłego, który jest specjalistą od badania tego typu nowoczesnych podnośników - mówi Kosmaty.
Najprawdopodobniej do tragedii doszło przez usterkę maszyny. Dźwig po osiągnięciu siedmiu metrów wysokości powinien zatrzymać się automatycznie. Tak się jednak nie stało i dźwig zaczął wznosić się wyżej. - Obecnie swoje raporty przygotowuje również dozór techniczny i Państwowa Inspekcja Pracy, kt
Na dachu hipermarketu ekolodzy rozwiesili transparent "Wyprzedaż zagrożonych gatunków", umieścili też tam kilka makiet zakrwawionych rekinów. Po ok. pół godzinie interweniowała ochrona i protestujący zostali usunięci z dachu. - Mimo, że łowiska w ocenach są w dramatycznej sytuacji, na półkach supermarketów można kupić zagrożone gatunki, które powinny być jak najszybciej wycofane ze sprzedaży - powiedziała Magdalena Figura z Greenpeace Polska. Dodała, że na półkach Tesco jest dziesięć rodzajów takich ryb (na 13 gatunków uznanych przez Greenpeace za zagrożone), np. tuńczyk żółtopłewy, halibut atlantycki, morszczuk, karmazyn pospolity, łosoś atlantycki. Jak przyznała Figura, sprzedaż wspomnianych gatunków nie jest zakazana prawem, ale ryby te "powinny być wycofane ze sprzedaży, gdyż ich odłów bądź hodowla jest destrukcyjna dla środowiska".
Protest odbył się w jednym z hipermarketów Tesco, bo jego władze - według Greenpeace - nie chciały podjąć rozmów w sprawie wycofania ze sprz
Zarząd Polskiego Związku Piłki Nożnej zatwierdził w czwartek (23 lipca) decyzję Komisji Odwoławczej ds. Licencji PZPN, która nie przyznała licencji na grę w piłkarskiej ekstraklasie w sezonie 2009-10 Łódzkiemu Klubowi Sportowemu. Co za tym idzie, ŁKS został ostatecznie zdegradowany do I ligi, a jego miejsce zajęła Cracovia.
21 lipca na posiedzeniu Komisji Odwoławczej ds. Licencji PZPN podtrzymano decyzję z 28 maja i nie przyznano ŁKS-owi licencji na grę w ekstraklasie. Komisja uznała, że nie ma żadnych podstaw prawnych, aby po raz kolejny rozpatrywać wniosek łódzkiego klubu. Wczoraj (23 lipca) PZPN oficjalnie potwierdził te rozstrzygnięcia.
Przypomnijmy, że pod koniec maja tego roku List otwarty do siedziby zarządu PZPN wystosował Prezydent Krakowa Jacek Majchrowski. Apelował on o poszanowanie dla zasad i regulacji, które ustalał przecież sam Polski Związek Piłki Nożnej.